Reklama:

Popularne na forum

...cd. Zarejestrowałam się tu, aby mieć kontakt z ludźmi znającymi tę chorobę "od środka". Może ktoś mógłby się podzielić doświadczeniem, informacją w następującej niejasnej dla mnie kwestii: Czy chory w remisji jest świadomy, że robi ten pierwszy mały kroczek do manii? Ten, po którym już wyzwala się cały mechanizm? Czy może to dzieje się w mózgu bez udziału świadomości? U mojej znajomej epizody rozkręcają się wolno ale nieuchronnie, wydaje się, ze ostatnim momentem na zatrzymanie epizodu jest moment, który tylko ona sama może rozpoznać. My z zewnątrz nie widzimy tego momentu. Ona w pewnej chwili podejmuje decyzję: "Odstawiam leki! Chcę żyć normalnie!". Ta decyzja moim zdaniem jest już podjęta w manii, i nie można juz chorej tego wytłumaczyć. Jest za późno. Ale krok wcześniej? Co się może dziać w głowie krok wcześniej? Obecnie znajoma przebywa na oddziale zamkniętym, jest bezpieczna i w rękach lekarzy. Naomiast niedługo stamtąd wyjdzie, i cykl może się znowu powtórzyć. Pozdrawiam serdecznie wszystkich chorych, i wszystkich o nich zatroskanych. To bardzo bardzo ciężka choroba. 2/2
2 komentarz
ostatni 7 miesięcy temu  
Lubię pić kawę cappuccino, pięć razy dziennie, kakao z mlekiem raz dziennie, przeplatane to licznymi herbatami. Stresem jest dla mnie brak pracy, takiej że bym za nic nie odpowiadał finansowo.
6 komentarz
ostatni 7 miesięcy temu  
Witaj, Niestety na większość pytań musisz sobie odpowiedzieć sama. Jesteśmy różni, chorujemy różnie, przeżywamy różnie. Ja miałem potrzebę mówić, rozmawiać o chorobie - jak była mania. Dzisiaj wolę szukać odpowiedzi w sobie samym. Dlaczego ? - otóż dlatego, że nikt mnie nie zrozumie, a moja sytuacja jest tylko moja. Nie ma żadnego schematu, dobrej rady, podpowiedzi co i jak zrobić najlepiej, bo nikt nie jest  mną. Więc moja rada jest tylko jedna - zapytaj siebie co zrobić i zrób to co postanowisz i jak czujesz. Nie radź się nikogo, bo to Twoje życie nie innych. A co do choroby - kluczowe są: świadomość choroby i jej akceptacja, podjęte działania, leczenie, terapia i jej konsekwentność. Wielu chorych niedowierza, że ma w sobie chorobę. Czas bez manii i depresji daje złudne uczucie, że nie potrzeba terapii i leków, a co jest potem to już wiadomo. Ja nie zostawiłem żony, żyjemy razem, są miłe chwile i te smutniejsze (bo mój mózg też dostał dawkę tej choroby), uczę się żony i tego jaka jest kiedy bierze leki i chodzi na terapię, ale uczę się też i siebie. I to nie jest jakaś trudna nauka, bo jest miło. Normalnie. Ale mój warunek był taki - leczenie i terapia. Ale to ja, Ty zrób to co uważasz za właściwe. Chciałbym powtórzyć - każdy choruje inaczej, każdy może mieć dodatkowe zaburzenia wpływające na przebieg choroby, a CHAD może być tylko na szczycie tej piramidki nieszczęścia. Powodzenia.  [CYTAT] nieboipiekło 02-09-2025, 17:31:05 Witam, Panie Piotrze jestem pełna podziwu, że tak sie Pan stara i dba o żonę. Mogę sobie to dobrze wyobrazić, że dla bliskiej osoby to jest bardzo trudne zadanie. Trzeba być samemu silnym psychicznie żeby temu wszystkiemu podołać i samemu nie wpaść w dołek . Z punktu widzenia osòb trzecich jest jedna rada: jak najszybciej uwolnić sie od takiego człowieka. Ale jak pogodzić z takim czymś sumienie? Ja bym nie potrafiła! Musiało by się chyba coś naprawdę strasznego stać. Sama mam taki przypadek w rodzinie. Jakoś uczę sie z tym żyć i uczę sie postepowania z tą chorobą ( rozmowa z chorym). Chyba poprostu ta akceptacja i mniej użalania się mi trochę pomogło. Czasem tylko dręczą mnie pytania jak: czy naprawdę zrobiłam wszystko w mojej mocy? czy mogę coś jeszcze zrobić aby pomóc aby było lepiej? Ale po niektórych wydarzeniach wiem, że odpowiedź brzmi : dopòki sam chory tego nie chce, to niestety NIE. Mam nadzieję, że jakoś się Pan i rodzina trzyma i że są też szczęśliwe momenty. Pozdrawiam[/CYTAT]
11 komentarz
ostatni 5 miesięcy temu  
Dualizm myśli -sposób rozdzielenia swoich myśli od Halucynacji. Walka neutralności -. Ja/ty jesteś zawsze neutralny. Nie legalni pacjenci - ludzie których leczenie nie zostało zaakceptowane przez obecne państwo i epokę. Fantastyka kliniczna - określenia o chorobie nie medyczne, niestosowane w medycynie . Medytacja 3d - skupione centrum na przetrwaniu. Niedopuszczenie myśli porażki do siebie, a wokoło centrum chaos choroby . Teoria poziomów - każde słowo ma swój poziom, zanim się stanie innym słowem. Bańka dezyinformacyjna - informacje które wrzucasz do bańki informacyjnej bo ci Halucynacje słuchowe je dodały. Tzw. Fake Newsy Halucynacji. Wymiar świadomości - nasz wymiar, wszystko to co widzimy wyłącznie ludzkimi zmysłami bez Halucynacji. Internista Psychiatrii - mało doświadczony psychiatra. Psychologiczni- osoby nie potrzebujące psychiatry. Posiadające wyłącznie psychologiczne problemy.
4 komentarz
ostatni 5 miesięcy temu  
Wow. Jaki gatunek muzyczny lubisz ? Będziesz robił piosenki ?
2 komentarz
ostatni 6 miesięcy temu  
Wiesz co, zobacz na bezdomnych, pomyśl jak oni to robią. Że mimo tego że są ciągle na ulicy . Przeżywają tam cały rok . Panują różne warunki . Mają jedzenie, picie i podstawowe potrzeby są spełnione . Mają kontakty z ludźmi , głównie z darczyńcami . Mogą uzbierać na bilet i być bezdomnym w dowolnym miejscu na świecie. Może nauczyć się czegoś od nich. Zanim ty tam trafisz .
3 komentarz
ostatni 6 miesięcy temu  
Cześć Cierpie na schizofrenie paranoidalną. Mam przede wszystkim urojenia, lęki i niepokój. Ludzie się patrzą na mnie jak na jakiegoś kosmite, mam poczucie że są wrogo nastawieni. Że obgadują mnie i mnie nie lubią. Jak jade autobusem i ludzie gadają to mam uczucie że na mój temat. Macie takie objawy? Jeśli tak to jak sobie radzicie?
1 komentarz
ostatni miesiąc temu  
Ja choruję od 15 r.ż.Obecnie mam 44.Oczywiście biorę leki,przerobiłam już chyba całą tablicę Mendelejewa.Po wdrożeniu nowego leku dobrych kilka lat jest spokój,później jak organizm się przyzwyczai znowu wszystko od początku.Mam już tego wszystkiego dość...
9 komentarz
ostatni 5 miesięcy temu  
Reklama: