Witam Czarna. Może Cię to zdziwi ale zasada jest taka - im bardziej wypierasz te przytłaczające myśli tym bardziej one stają się dla nas natrętne. Nie staraj się walczyć z tymi myślami, a naucz się te myśli bagatelizować, zwyczajnie odnotowuj tylko że taka myśl do Ciebie przyszła i nie nadawaj jej wartości emocjonalnej. Schizofrenia to m,in wspomniane przez Ciebie głosy, a gdybyś tak zaczęła inaczej myśleć, że ten głos jest dla Ciebie życzliwy i chce dla Ciebie dobrze - zmieni wówczas takie myślenie, że narracja tego głosu to wyłącznie natrętne i negatywne słowa. Tak! wiem , że to z automatu w Twojej głowie takie myśli/słowa powstają, ale wież mi że po jakimś czasie jeżeli zmienisz nastawienie , że ten głos jest Twoim przyjacielem, a przyjaciele ewidentnie chcą i życzą dla nas dobrze, to głos zmieni się na pozytywne podpowiedzi. natomiast musisz tego chcieć i mocno w to wierzyć, wówczas (wiadomo, że nie od razu) głos będzie mówił Ci przyjemne rzeczy. Pamiętaj , że to Ty odpowiadasz za te głosy i Twoje nastawienie na to jaki dialog będziesz prowadziła wewnętrzny, zależy tylko od twojego nastawienia oraz przekonania ,ze to wyraźnie życzliwy głos. To nic , że Twój głos wewnętrzny będzie czasami próbował Cię sprawdzić podpowiadając Ci niechciane myśli - powiedz sobie wówczas - acha sprawdza mnie, ale ja wiem, że to jest tylko sprawdzanie mojej czujności, czy na pewno nie wątpisz w swojego przyjaciela, a pamiętaj , że przyjaciel nigdy Ci nie będzie źle życzył. Nie zniechęcaj się na początku jak czasami będzie chciał Cię sprawdzić, obiecuję ci , że w miarę upływu czasu i zmiany Twojego nastawienia głosy będą Tobie przychylne. Pamiętaj! nie walcz z tymi negatywnymi głosami , bo to tylko będzie Cię nakręcać - powiedz tylko sobie(jemu, temu głosowi) acha znowu przyszedłeś, ale to nic, bo ja już się tobą nie przejmuję , bo mam inny głos który jest moim przyjacielem i życzy mi dobrze. Trzymam za Ciebie kciuki i wiem , że potrafisz dokonać takiej zmiany myślenia, a dla dodania Ci otuchy znam kogoś kto wdrożył takie postępowanie(myślenie) i po pewnym czasie zyskał dobrego przyjaciela, który nigdy mu źle czy nieżyczliwie nie podpowiada. Pozdrawiam.