Reklama:
Reklama:
Reklama:

Popularne na forum

wie ktoś co się dzieje z tym lekarzem? Lekarz uciekł i nie chce oddać dokumentacji medycznej pacjentów
27 komentarz
ostatni 7 miesięcy temu  
Jak zacząć więcej mówić o sobie? Mój problem polega na tym że wole słuchać innych niż mówić. Ale zaczyna to być bardzo męczące, ponieważ np po świętach i wizytach rodzinnych, rodzina/rodzeństwo podczas rozmów mówiło o sobie, jak duże podwórko mają i co będą z tym robić, o ich wakacjach i planach , wyjazdach służbowach i szkoleniach a ja zadawałam pytania(z grzeczności oczywiści) i wychodzi na to że po rodzinnym spotkaniu wiem o nich dosłownie wszystko a oni o mnie nic, nawet czym się zajmuje! Bo samej jest mi głupio tak mówić, odczuwam to jakbym się chwaliła, a potem jak coś powiem to nikt nie zadaje pytań i jest cisza, o co z tym chodzi?? Zaczyna to być dla mnie męczące, bycie cichym i nie mówię nic o sobie (odnoszę wrażenie że to co mówię jest nieciekawe i nikogo to nie interesuje)bo nikt czasem nie podejmuje temu, rozmowy konwersacji. Czuję że dużo tracę, ludzie są szczęśliwi że o nich wszystko wiem i zapytałam (z grzeczności różne pytania) a ja czuję się fatalnie, wychodząc ze spotkania nie mówić nic o sobie 😔 Jak się tego nauczyć? Jest mi smutno, bo inni gadają nawet o swoich dzieciach a mi Ciężko wspomnieć coś o swoich dzieciaczkach (bo odnoszę wrażenie że to nie będzie ciekawe dla rozmówcy i nic nie mówię / albo że będzie to nudne dla kogoś, albo PO PROSTU NIE WIEM CO POWIEDZIEĆ I MAM PUSTKĘ! Jak zacząć mówić więcej, proszę o porady. Mam już trochę dość wychodzenia ze spotkania z głową pełną informacji o drugiej osobie a ja prawie nic nie mówię o sobie.
1 komentarz
ostatni miesiąc temu  
mam teraz - sytuację mam skierowanie ale od 2 dni próbuje nie brać zolpinu i jest dramat ale trwam - ja brałem 2.5 -3 na Noć i właśnie zacząłem w dzień na tygodniowym wyjeździe na wakacje żeby się odciąć od problemów i stwierdziłem że do idzie za daleko - i jeszcze się parę spraw wysypało i atak paniki mnie dopadł, leki , trzesawki itp itd - byłem u mądrego lekarza - na przetrwanie relanium i mirtor ale też powiedział że detoks więc mam miejsce za 2 dni bo dzwoniłem - możecie poradzić jak to było u Was i jak przetrwaliście te pierwsze dni i kiedy minęły te masakryczne stany leków- czy iść do tego szpitala czy spróbować samemu - mam świadomość że to poszło za daleko - póki co od 1,5 dnia samopoczucie masakra - mam zapisane relanium 5 mg co 8 h i mirtor na noc - i stopniowe wprowadzanie dulsevia - dziękuję za pomoc
44 komentarz
ostatni 7 miesięcy temu  
Bądźmy szczerzy, po diagnozie podlegamy pewnym z reguły dożywotnim ograniczeniom.
11 komentarz
ostatni 19 dni temu  
Objawy odstawienne j/w. w temacie z gr. leków - mogą wystąpić: halucynacje? A nawet paranoje? Ktoś miał/a tak?
1 komentarz
ostatni 9 miesięcy temu  
Witam. Mój problem zaczął się półtora roku temu, zaczęło mnie tak jakby "gnieść" w klatce piersiowej, poszedłem do lekarza rodzinnego, zrobił rtg klatki piersiowej, ekg, morfologie i wszystkie badania wyszły ok - diagnoza nerwoból. Wróciłem do pracy, było trochę lepiej, do grudnia zeszłego roku, wtedy wróciło z podwójną siłą, doszły problemy z oddychaniem oraz ataki paniki. Poszedłem znowu do lekarza, tak samo rtg (wyszły jakieś drobne zmiany niedodmowe nad przeponowe z prawej strony, przy czym w klatce piersiowej gniecie mnie z lewej), dał skierowanie do kardiologa(ten zrobił ekg serca, stwierdził, że ból nie ma charakteru kardiologicznego i kazał przyjść za pół roku zrobić badanie wysiłkowe), badania morfologii, moczu wszystko ok - diagnoza nerwica lękowa, przepisał sympramol i kazał brać. Po zażywaniu leku ponad miesiąc poprawiło się jedynie to, że ataki paniki zelżały i zdarzają się już sporadycznie - problemy z oddychaniem, ucisk w klatce jak był tak jest. Moje pytanie brzmi co dalej z tym robić, do jakiego lekarza się udać po dalszą diagnozę, bo tak się nie da funkcjonować, praca z jakimkolwiek narzędziem lewą ręką nie wchodzi w grę, ćwiczyć też się nie da. Dodam jeszcze, że ból czasem ustępuje w zależności od pozycji ciała (najlepiej się czuję leżąc na plecach). Pozdrawiam
1 komentarz
ostatni 3 miesiące temu  
Dzień dobry. Jestem mamą 14-latka z autyzmem. Pomimo przeróżnych sposobów, syn nie pozwala pobrać sobie krwi, przyjąć szczepionki, zakropić kropli do oczu, itp. Czy ktoś tu na forum spotkał się z takim problemem? Jeśli tak, proszę o poradę, jak rozwiązać ten problem.
1 komentarz
ostatni 4 miesiące temu  
Witam, z moim psychiatrą z przyczyn niewiadomych od kilku dni nie ma kontaktu, z tego powodu jestem zmuszony spytać tutaj. Na ostatnim spotkaniu rozmawialiśmy o odstawianiu medikinetu na rzecz elvanse, oczywiscie medikinet odstawiam stopniowo zmniejszając dawkę co kilka dni, natomiast medikinet powoli mi się kończy a ja nie wiem czy bezpiecznie będzie zejść z dnia na dzień z 20mg do 0 i nastepnego dnia od razu zaczac brac Elvanse? Czy ktos mial podobnie?
1 komentarz
ostatni 2 miesiące temu  
Reklama:
Reklama: