Reklama:
Reklama:
Reklama:

Popularne na forum

cześć, Zauważyłam, że każda mania jest u mnie kontynuacją myślową poprzedniej manii i coraz więcej „odkrywam”. Potrafię już panować nad manią nie robić głupot, nie wydawać pieniędzy na głupoty i utrzymywać normalne relacje podczas manii. Normalnie śpię, funkcjonuje, biorę krotkę l4 w pracy gdy myśli są zbyt intensywne by pracować. Jednak myśli, które mi towarzyszą zostają ze mną długo po manii. Są to „odkrycia” poprzednich moich wcieleń oraz to jak świat mógłby się rozwinąć przy założeniu, że ludzie poszerzają świadomość. Czy ktoś ma podobne mysli, które zostają z nim na dłużej? A może macie inne myśli? U mnie wydają sieoneabstrakcyjne ale są spójne.
1 komentarz
ostatni 6 miesięcy temu  
Ja choruję od 15 r.ż.Obecnie mam 44.Oczywiście biorę leki,przerobiłam już chyba całą tablicę Mendelejewa.Po wdrożeniu nowego leku dobrych kilka lat jest spokój,później jak organizm się przyzwyczai znowu wszystko od początku.Mam już tego wszystkiego dość...
9 komentarz
ostatni 8 miesięcy temu  
Witam Szymi, a że tak zapytam - czy w Twojej historii życiowej można odnaleźć jakąś traumę, bo wszystkie objawy, które opisujesz mogą wskazywać na takową. Z góry dziękują za odpowiedź
2 komentarz
ostatni 16 dni temu  
Witaj, Niestety na większość pytań musisz sobie odpowiedzieć sama. Jesteśmy różni, chorujemy różnie, przeżywamy różnie. Ja miałem potrzebę mówić, rozmawiać o chorobie - jak była mania. Dzisiaj wolę szukać odpowiedzi w sobie samym. Dlaczego ? - otóż dlatego, że nikt mnie nie zrozumie, a moja sytuacja jest tylko moja. Nie ma żadnego schematu, dobrej rady, podpowiedzi co i jak zrobić najlepiej, bo nikt nie jest  mną. Więc moja rada jest tylko jedna - zapytaj siebie co zrobić i zrób to co postanowisz i jak czujesz. Nie radź się nikogo, bo to Twoje życie nie innych. A co do choroby - kluczowe są: świadomość choroby i jej akceptacja, podjęte działania, leczenie, terapia i jej konsekwentność. Wielu chorych niedowierza, że ma w sobie chorobę. Czas bez manii i depresji daje złudne uczucie, że nie potrzeba terapii i leków, a co jest potem to już wiadomo. Ja nie zostawiłem żony, żyjemy razem, są miłe chwile i te smutniejsze (bo mój mózg też dostał dawkę tej choroby), uczę się żony i tego jaka jest kiedy bierze leki i chodzi na terapię, ale uczę się też i siebie. I to nie jest jakaś trudna nauka, bo jest miło. Normalnie. Ale mój warunek był taki - leczenie i terapia. Ale to ja, Ty zrób to co uważasz za właściwe. Chciałbym powtórzyć - każdy choruje inaczej, każdy może mieć dodatkowe zaburzenia wpływające na przebieg choroby, a CHAD może być tylko na szczycie tej piramidki nieszczęścia. Powodzenia.  [CYTAT] nieboipiekło 02-09-2025, 17:31:05 Witam, Panie Piotrze jestem pełna podziwu, że tak sie Pan stara i dba o żonę. Mogę sobie to dobrze wyobrazić, że dla bliskiej osoby to jest bardzo trudne zadanie. Trzeba być samemu silnym psychicznie żeby temu wszystkiemu podołać i samemu nie wpaść w dołek . Z punktu widzenia osòb trzecich jest jedna rada: jak najszybciej uwolnić sie od takiego człowieka. Ale jak pogodzić z takim czymś sumienie? Ja bym nie potrafiła! Musiało by się chyba coś naprawdę strasznego stać. Sama mam taki przypadek w rodzinie. Jakoś uczę sie z tym żyć i uczę sie postepowania z tą chorobą ( rozmowa z chorym). Chyba poprostu ta akceptacja i mniej użalania się mi trochę pomogło. Czasem tylko dręczą mnie pytania jak: czy naprawdę zrobiłam wszystko w mojej mocy? czy mogę coś jeszcze zrobić aby pomóc aby było lepiej? Ale po niektórych wydarzeniach wiem, że odpowiedź brzmi : dopòki sam chory tego nie chce, to niestety NIE. Mam nadzieję, że jakoś się Pan i rodzina trzyma i że są też szczęśliwe momenty. Pozdrawiam[/CYTAT]
11 komentarz
ostatni 8 miesięcy temu  
Mam rentę, a stopnia niepełnosprawnych niestety nie, choroba psychiczna nie świadczy o tym że jestem niepełno sprawny, co innego choroba psychiczna, co innego niepełnosprawność fizyczna, niepełnosprawny np.. bez nogi może pracować na taśmie jako brakarz, a mnie choroba psychiczna cyklicznie nie pozwala na taką pracę.
5 komentarz
ostatni 8 miesięcy temu  
Czy taka pustka w glowie, brak myśli to już jest jakiś rodzaj schizofrenii, do tego dochodzą objawy derealizacji i depersonalizacji, mam ciągłą anhedonię, nic mnie nie cieszy, nie potrafię się złościć, smucić ani cieszyć niczym, straciłem w ogóle zainteresowanie życiem i czymkolwiek, śnią mi się koszmary
1 komentarz
ostatni 17 dni temu  
Chciałbym już wrócić do równowagi i zająć się rzeczami które nadają życiu sens
1 komentarz
ostatni 2 miesiące temu  
Dualizm myśli -sposób rozdzielenia swoich myśli od Halucynacji. Walka neutralności -. Ja/ty jesteś zawsze neutralny. Nie legalni pacjenci - ludzie których leczenie nie zostało zaakceptowane przez obecne państwo i epokę. Fantastyka kliniczna - określenia o chorobie nie medyczne, niestosowane w medycynie . Medytacja 3d - skupione centrum na przetrwaniu. Niedopuszczenie myśli porażki do siebie, a wokoło centrum chaos choroby . Teoria poziomów - każde słowo ma swój poziom, zanim się stanie innym słowem. Bańka dezyinformacyjna - informacje które wrzucasz do bańki informacyjnej bo ci Halucynacje słuchowe je dodały. Tzw. Fake Newsy Halucynacji. Wymiar świadomości - nasz wymiar, wszystko to co widzimy wyłącznie ludzkimi zmysłami bez Halucynacji. Internista Psychiatrii - mało doświadczony psychiatra. Psychologiczni- osoby nie potrzebujące psychiatry. Posiadające wyłącznie psychologiczne problemy.
4 komentarz
ostatni 8 miesięcy temu  
Reklama:
Reklama: