Reklama:
Reklama:
Reklama:

Popularne na forum

Słuchaj , ja też jestem chory od trzydziestu lat , zaczęło się jak miałem osiemnaście - dziewiętnaście lat. Twój stan po lekach jest taki bo one wytłumiają chorobę ale też przy okazji tłumią wszystkie wewnętrzne myśli. Poprawi ci się z czasem , ale część pozostanie (kiepska pamięć i problemy z myśleniem. Już nie dojdziesz raczej do stanu sprzed choroby bo leki teraz są bardzo skuteczne , widzę to po sobie. Nie będziesz tak cierpiał przez psychozę. Ja zanim trafiłem do lekarza i dojrzałem do leczenia bujałem się z objawami przez siedem lat. Zawaliłem przez to studia. Dziś mam pięćdziesiąt lat i żal do losu że mnie to dotknęło. Nigdy nie będę taki jak przed chorobą. Ale leki z czasem mniej mulą i naprawdę pomagają (gratulacje dla świata nauki o medycynie). Za jakieś dwa tygodnie będzie już całkiem dobrze z tobą , głowa do góry.
2 komentarz
ostatni 3 miesiące temu  
Super,niebawem się odezwę
109 komentarz
ostatni 4 miesiące temu  
Hej, ostatecznie wylądowaliśmy z córką u lekarza psychiatry (a nawet dwóch). Stwierdził depresję z zaburzeniami lękowymi, córka jest od miesiąca na lekach, widać poprawę a dolegliwości gastryczne ustąpiły. Jesteśmy w trakcie diagnozy pod kątem ADHD oraz autyzmu, proszę napisz jakie masz problemy być może będziemy mogli się jakoś wesprzeć, coś doradzić. Pozdrawiam Grzegorz
5 komentarz
ostatni 2 miesiące temu  
Dziękuje za rade ale już namierzyłem drania. To akineton. Brałem to gówno przez 10 lat. Miesiąc temu odstawiłem i się wszystko uspokoiło. Nie ciągnie mnie do zakupów przez internet. Zresztą w ogóle wiele rzeczy się poprawiło. Został mi jeszcze kredyt ratalny zaciągnięty jeszcze przed odstawieniem tego akinetonu na szczęście nie w jakiejś kolosalnej kwocie ale dwa miesiące i go spłace. Zrobiło tak mi się że w ogóle już bym go chciał spłacić ale nie mam takiej możliwośći w tej chwili. Ale spoko, pażdziernik i listopad i będzie spłacone. I pozatym nie ciągnie mnie już do zakupów i w ogóle się troche uspokoiłem.
9 komentarz
ostatni 6 miesięcy temu  
mam teraz - sytuację mam skierowanie ale od 2 dni próbuje nie brać zolpinu i jest dramat ale trwam - ja brałem 2.5 -3 na Noć i właśnie zacząłem w dzień na tygodniowym wyjeździe na wakacje żeby się odciąć od problemów i stwierdziłem że do idzie za daleko - i jeszcze się parę spraw wysypało i atak paniki mnie dopadł, leki , trzesawki itp itd - byłem u mądrego lekarza - na przetrwanie relanium i mirtor ale też powiedział że detoks więc mam miejsce za 2 dni bo dzwoniłem - możecie poradzić jak to było u Was i jak przetrwaliście te pierwsze dni i kiedy minęły te masakryczne stany leków- czy iść do tego szpitala czy spróbować samemu - mam świadomość że to poszło za daleko - póki co od 1,5 dnia samopoczucie masakra - mam zapisane relanium 5 mg co 8 h i mirtor na noc - i stopniowe wprowadzanie dulsevia - dziękuję za pomoc
44 komentarz
ostatni 5 miesięcy temu  
Witaj Werona. Pragnę zaznaczyć , że Twoja specyfika zachowania będzie zawsze przyporządkowana do osoby DDA, a więc labilność Twojego układu nerwowego(wynikającego z wczesnodziecięcych traum) może dawać Tobie takie niewspółmierne do okoliczności odchyły od dotychczasowej normy. To tzw. podświadomość i Twoje zaszłości mogą powodować w okolicznościach, które nawet nie kojarzymy z negatywną sytuacją triggery powodujące niezidentyfikowany lęk i trudność mentalnej oceny. Ale najważniejsze w takiej sytuacji abyś zrozumiała genezę swojego funkcjonowania i wątpliwości,które Cię nurtują, a mówiąc szczerze najlepszy efekt dałaby wizyta u psychoterapeuty lub psychotraumatologa. Temat DDA jest naprawdę wielowątkowy i aby go wyczerpać musielibyśmy podjąć spore wyzwanie czasowe. Więc poczytaj trochę o DDA i jego specyfice, a w razie potrzeby poleciłbym zapisać się na wizytę u dobrego specjalisty. Trzymam za Ciebie kciuki i pozdrawiam.
3 komentarz
ostatni 5 miesięcy temu  
:-) Witam, czy istnieje lek na uspokojenie, który jest doraźny, ale nie sedujący? Nie chciałbym zażywać leków regularnego stosowania, lecz borykam się z silnym lekiem sytuacyjnym. Jestem osobą kierującą, dlatego nie chcę zażyć leku na bazie benzodiazepiny lub hydroksyzyny. Za niedługo moja pierwsza wizyta u psychoterapeuty i chciałbym wiedzieć jakie są możliwości. Dziękuję.
1 komentarz
ostatni 4 miesiące temu  
Miałem tak samo. Trzeba je ignorować i żyć dalej . Nawet jeśli gadają 24/24h . Po prostu tak się dzieje w kilku przypadkach zdrowotnych . Ja miałem zaburzenia snu, często się budziłem lub miałem sen pilotażowy, który po prostu był zbyt krótki i wyczerpujący . A mózg poczebuje odpoczynku by mógł się regenerować . Również szumy uszne to powodują. Audiolog mi powiedział że z szumów usznych ludzie słyszą muzykę, śpiew ptaków, a nawet ludzi. Wszystko jest indywidualne i każdy może mieć inaczej . Warto więc sprawdzić słuch . Polecam badanie audiometrie mowa. Będzie musiał naduszać guzik, gdy Audiolog będzie mu mówiła do słuchawek różne słowa. Będzie musiał je powtórzyć. Ja wtedy miałem wynik 45/30 . Powtórzyłem każde słowo . Nawet jak nie wiedziałem czy istnieje takie w języku polskim. Jeśli chcesz powiedz mu żeby napisał coś o sobie . Najpierw niech zacznie od dzieciństwa. Gdy już to napiszę przeczytaj to i mi nie dawaj. Potem niech napisze o tym jakie lubi gatunki muzyki, filmów lub gier . Możesz mu powiedzieć że też tak miałem. Że mu wierzę. Chodzi o to żeby coś napisał . Ignorując ich cały czas. Żeby użył fantastyki obecnych czasów i poszedł na badania . Jeśli go boli coś jeszcze to też trzeba zbadać . Cały organizm ma wpływ na to co się w mózgu dzieje. I ignoruj stygmatyzacji
4 komentarz
ostatni 8 miesięcy temu  
Reklama:
Reklama: