Czy spadająca liczba zachorowań w piątej fali pandemii wróży jej koniec? Naukowcy są sceptyczni – istnieją poważne obawy, że jesienią zaleje nas kolejna fala koronawirusa.
O zakończeniu pandemii marzy zapewne każdy z nas – spadające liczby dziennych zachorowań napawają pewnym optymizmem, jednak naukowcy studzą entuzjazm.
Jak wskazują naukowcy, pojawiają się doniesienia o coraz częstszym odnotowywaniu przypadków wariantu BA.2, zwanego „kuzynem omicronu BA.1”, który był odpowiedzialny za piątą falę. Co ważne, wariant BA.2. jest znacznie bardziej transmisyjny i – niestety – łatwiej „ucieka” przed opornością wytworzoną zarówno przez ozdrowieńców jak i u osób zaszczepionych. Subwariant BA.2. po raz pierwszy zdiagnozowano kilka tygodni w Chinach, jednak zakażenia potwierdzono już w Danii, Australii, Singapurze czy Kanadzie.
Co ważne, również Brytyjska Agencja Zdrowia Publicznego wzięła pod lupę częstotliwość występowania tego subwariantu, wskazując, że może spowodować kolejna falę zachorowań. Jednak Dania studzi niepokój – tamtejsza Agencja Kontroli Chorób Zakaźnych, podlegająca Ministerstwu Zdrowia wskazuje, że badania wstępne nie wykazały znaczących różnic w ilości hospitalizacji w przypadku obu wariantów. Jak będzie jesienią? Trudno jednoznacznie powiedzieć. Naukowcy obserwują rozprzestrzenianie się nowego wariantu, który – jeśli nie wyprze go inna mutacja w kolejnym wariancie – może zdominować procent ogółu przypadków koronawirusa.