Reklama:
Reklama:
Reklama:

Popularne na forum

Witam. Leczę się na schizofrenię , jestem aktualnie na zwolnieniu lekarskim trzeci miesiąc , jestem zatrudniona w sklepie i zastanawiam się nad zmianą czy lepsze łatwiejsze spokojniejsze nie będzie sprzątanie choć cięższe fizycznie. Poradzicie? Z góry dziękuję.
1 komentarz
ostatni 9 miesięcy temu  
8 komentarz
ostatni 6 miesięcy temu  
Czy ktoś mający ten sam problem może polecić dobrego psychiatrę w Warszawie? Jakie leki Wam pomogły w tego rodzaju depresji? Mąż od grudnia ma ciężki nawrót tej choroby, był w szpitalu, miał psychozę, że jest synem diabła i cierpi za swoje złe czyny. Widział przed oczami nici RNA zmienione przez diabła. Od 2 miesięcy bierze Olanzapin, trittico i Sulpiryd. Poprawa jest częściowa, co robić dalej, zmienić leki? Ela
1 komentarz
ostatni 13 dni temu  
Ludzie nie próbujcie odstawiać lekow bez kontroli lekarza. U mnie skończyło się to źle. Mam swoją teorię na ten temat ale nie chcę was narażać na zniszczenie mózgu. U mnie doszło do jego uszkodzenia. Przepraszam jeśli zawiodłem was w ślepa uliczkę.
8 komentarz
ostatni 2 miesiące temu  
Doszedłem do wniosku że realną przyczyną głosów w schizofrenii jest zbyt duże napięcie nerwowe (elektryczne) w mózgu. Powoduje to niekontrolowane tworzenie się zdań na synapsach które są odbierane jako obce. Stąd możliwe że jest to zjawisko czysto biofizyczne w mózgu i wbrew temu co pisałem wcześniej nie musi mieć charakteru zewnętrznego.
1 komentarz
ostatni 5 miesięcy temu  
Witam serdecznie, mam 33 lata i od pewnego czasu borykam się z problemami typu brak siły do życia, brak energii, nic mnie nie cieszy. Oprócz tego mam lęki,paranoje,urojenia, czasami fobia społeczna. Zgłosiłem się do specjalisty kiedy 2 miesiące temu po raz pierwszy w życiu pojawiły się w głowie myśli samobójcze. Lekarz przepisał mi lek SASTIUM ( sertalina ) - Po 10-14 dnich dostałem drgawek, zimnych potów, gonitwa myśli ( chyba zespół serotoninowy ) Po konsultacji telefonicznej lekarz zabronił dalszego stosowania tego leku oraz przepisał nowy lek BUPROPION szerzej znany jako Welbox oraz doraźnie przepisał lek o nazwie Chlorprothixen, gdyby pojawiły się cięzkię myśli to mam stosować 2x 15 mg przed snem. Po bupropione w dawce 150mg po 4ech tygodniach było widać róznicę i czułem się "jako tako" na pewno lepiej niż było. Niestety w ostatnim czasie mam dużo problemów oraz stresu i mój stan uległ pogorszeniu przez co znowu mam straszny stan psychiczny i dużo obaw i lęków. Zacząłem według zaleceń lekarza brać przed snem 2tab chlorprothixenu ale nic nie pomaga, nie mogę usnąć, mam gonitwę myśli , paranoje, przyśpieszone bicie serca. Czy jest jakiś lekarz specjalista na terenie Warszawy lub okolic,który mógłby odbyć ze mna wizytę i zmienić leki? Nie wytrzymam tak długo w takim stanie. Bardzo proszę o pomoc.
1 komentarz
ostatni 2 miesiące temu  
@Emily67,mam tak samo tez mam trudnosc ze zrozumieniem gdy ktos do mie mowwi. i tez jestem wierny zolaxie(olanzapine)ale w iniekcjach.dawniej w tabletce.wiec nie jestes sama.wina lezyh albo po stronie leku albo objawow negatywnych pytanie czy madsz te drugie.pozdrawiam
4 komentarz
ostatni 7 miesięcy temu  
Dzień dobry serdecznie wszystkim, Dzień dobry serdecznie wszystkim, chciałbym zwrócić sie z prośbą o poradę, może dostanę jakąs odpowiedź. Mam 35 lat, mam wiele problemów psychiatrycznych - główny to psychotyczna struktura osobowości z zaburzenia lękowe, przechodziłem również epizody psychotyczne, kiedyś cieżką nerwicę z neurospazmami, od kilku lat urojenia, epizody depresyjne, problemy autystyczne od urodzenia oraz całościowe zaburzenia rozwoju. Leczę się szesnaście lat. Mam skończone kilka kierunków studiów, znam dobrze cztery języki (w mniejszym stopniu jedenaście). Przeszedłem od czasu początków aktywności zawodowej przez kilkadziesiąt zakładów pracy, od czasu gdy mam orzeczenie również w warunkach chronionych. Niestety bardzo często wylatuję z prac, ponieważ mam straszne problemy ze spostrzegawczością i kumaniem. Nawet z kilku prac w warunkach chronionych wyleciałem:/ Mieszkam sam, ale nie jestem w pełni samodzielny i bardzo chciałbym to zmienić. Problem w tym, że w większości prac do których przychodzę słyszę prędzej czy później, że się nie nadaję i wylot. Mówi się, że idź za głosem serca i rób co kochasz. Ale żadne wojsko to mnie raczej nie przyjmie... Interesuję sie naukami o zdrowiu, tłumaczeniami i ekonomią, większość zawodów w tych branżach już zastępuje sztuczna inteligencja. Do pracy z ludźmi się nie nadaję, większość się boi mnie, poza tym jestem tępy w relacjach międzyludzkich. Wielu terapeutów nie chce się podejmować pracy ze mna, a Ci, którzy sie podejmą, nie potrafią pomóc i sami to mówią. Zdecydowałem, że będę próbował pracy w inżynierii, bo to przyszłość, nie interesuje mnie to, ale potrafię się zdyscyplinować. Macie jakieś rady jak się leczyć i co robić z życiem zawodowym? większość ludzi mówi, że nie wie, co w takiej sytuacji zrobić, ale ja muszę wiedzieć... Z góry dziękuję za odpowiedzi Mlody
1 komentarz
ostatni 3 dni temu  
Reklama:
Reklama: