Reklama:
Reklama:
Reklama:

Popularne na forum

Siostra nie wychodzi praktycznie z domu, tylko po alkohol, nie pracuje od pół roku, nie szuka pracy, nie ma ubezpieczenia, całymi dniami siedzi przed telewizorem i dużo pije. Moeszka sama, nie sprząta, prawie nie je, ma zaniki pamięci, depresję i lek przed wychodzeniem z domu. Ostatnio wzięła kredyt przez internet na 40tys zł. bo nie miała już za co pić. Odmawia pójścia do jakiegokolwiek lekarza mimo ciągłych próśb rodziny od kilku lat. Bierze leki Velaxin i Pramolan kilka lat temu przepisane jej przez psychiatrę, do którego od wielu lat nie chodzi a receptę na leki.kupuje na portalu eRecepta.
1 komentarz
ostatni miesiąc temu  
... nieznośnego stanu. Zrozumcie, że ten stan jest zawsze przemijający, on nie rośnie w nieskończoność - on ZAWSZE przemija i wówczas jest czas na mocne postanowienie , że się nie poddamy , że to my jesteśmy odpowiedzialni jak będziemy się czuć za dzień, miesiąc, rok. Nic innego jak tylko nasza mentalność posiada taką mocy aby zmienić nasze samopoczucie, relacje koleżeńskie i partnerskie. Nie wiem ile macie dziewczyny lat, ale wiem że ten okres beznadziei przemija - oczywiście przy odpowiednim wsparciu i samopostanowieniu o tym że chcemy zmienić, to co nieakceptowalne, to co czasami jest nie do zniesienia. Ja Wam mówię, że to możliwe bo Ola tego dokonała, nie było na początku łatwo, ale co w życiu jest w zasadzie łatwizną? Trzymam za Was kciuki i wierzę, że znajdziecie w sobie siłę do zmiany i wiary w lepszy wolny od lęków świat. Pozdrawiam.
7 komentarz
ostatni 8 miesięcy temu  
[CYTAT] Dilmah40 22-07-2018, 01:07:48 Rzeczywiście można bez problemu zrozumieć zakaz posiadania ładowarki, gdyż kablem można się (lub kogoś!) udusić, bądź zostać uduszonym. Zakaz w sumie oczywisty. Natomiast zakaz posiadania telefonów komórkowych jest zwyczajnym łamaniem prawa pacjenta do swobodnej komunikacji z osobami bliskimi, choćby dlatego że w telefonie komórkowym jest zapisana lista kontaktów. Na oddziale zamkniętym to ja powinienem decydować co chcę oddać do depozytu, a nie personel oddziału, gdyż wiele przedmiotów jest jakby częścią tożsamości człowieka, a ich pozbawianie zakrawa o techniki stosowane w tzw. praniu mózgu. Oczywiście z wyj. przedmiotów niebezpiecznych.[/CYTAT] Na zamknietym masz tylko, czy aż to, co sami ci dadzą. Mniej mozliwości kradzieży, to chroni twoje rzeczy w depozycie, a prawdę mówiąc jak ktoś jest już zamkniety, to nawet nie powinien mieć mozliwości pisania w mediach społecznościowych czy dzwonienia poza rodzinę i kuratora - dla swojego dobra i dobra swojego dobrego imienia.
9 komentarz
ostatni miesiąc temu  
Też mam takie coś diagnozie i teraz nie mogę się jej pozbyć.
3 komentarz
ostatni 2 miesiące temu  
Nie. W jaki sposób miałoby mi to pomóc?
6 komentarz
ostatni 4 miesiące temu  
Ja biore trzeci dzień, niby fatalnie nie jest, ale mam lęki, niepokój i natrętne myśli. Wczoraj w sobote wieczorem było fatalnie, zawroty głowy, parkinsonizm, wirowanie itd. ale przeszło.
3 komentarz
ostatni 7 miesięcy temu  
1 komentarz
ostatni 5 miesięcy temu  
Kurcze, myślę, że napisanie do terapeuty to za mało. Ja na Twoim miejscu poszłabym na terapię, też nie miałam siły na nic a potem wszystko odbierałam jako atak i moja terapeutka mi pomogła poukładać sobie różne rzeczy.
2 komentarz
ostatni 9 miesięcy temu  
Reklama:
Reklama: