Czy taka pustka w glowie, brak myśli to już jest jakiś rodzaj schizofrenii, do tego dochodzą objawy derealizacji i depersonalizacji, mam ciągłą anhedonię, nic mnie nie cieszy, nie potrafię się złościć, smucić ani cieszyć niczym, straciłem w ogóle zainteresowanie życiem i czymkolwiek, śnią mi się koszmary
Jeżeli jest tu ktoś kto się na tym zna to chciałbym się dowiedzieć czy jest szansa, że 20 tabletek 10mg zolpidemu pomogłoby facetowi o wymiarach 1,84 m i ok. 135 kg permanentnie ewakuować się z tej planety?
Ares,ja walczę z chorobą praktycznie od dziecka.Już wtedy wiedziałam że coś jest nie tak.Miewałam lęki,napady histerii i wycofanie w wieku nastoletnim.Wiem co czujesz...:-[:-[:-
no, u mnie depresja to ostatnie dwadzieścia lat życia i leżenia biernego w łóżku, to bardzo demotywuje, chyba trzeba przystosować się do tego, żeby odpuścić sobie po prostu i zaakceptować to czego nie chcemy