Ares,ja walczę z chorobą praktycznie od dziecka.Już wtedy wiedziałam że coś jest nie tak.Miewałam lęki,napady histerii i wycofanie w wieku nastoletnim.Wiem co czujesz...:-[:-[:-
Witam Chris. Nie mam dla Ciebie gotowego rozwiązania, bo sytuacja wydaje się być skomplikowana, a opisane symptomy mogą wskazywać faktycznie na prodromalne stany schizofrenii. Rozmowa z mamą będzie w tej sytuacji najlepszym rozwiązaniem tym bardziej , że możesz rozwiać własne wątpliwości na płaszczyźnie genezy rodowodu powyższych dysfunkcji partnerki, Wspominam o korelacji przekazu genotypowego gdzie istnieje ewidentne połączenie w drzewie genologicznym zaburzeń takich jak schizofrenia, a że taka korelacja występuje wskazuje diagnoza brata. Powiem Ci tak, ciężki temat i na pewno nie pokuszę się o jakąkolwiek sugestię jak masz postępować. Wiesz z czym hipotetycznie może się wiązać taka relacja i musisz przeanalizować czy będziesz wstanie wytrwać na dłuższą metę w takim związku. Trzymam kciuki za dobry wybór i pozdrawiam.
no, u mnie depresja to ostatnie dwadzieścia lat życia i leżenia biernego w łóżku, to bardzo demotywuje, chyba trzeba przystosować się do tego, żeby odpuścić sobie po prostu i zaakceptować to czego nie chcemy
Hej wszystkim.
Dawno mnie tu nie było.W moim życiu dużo się zmieniło.Mam normalną pracę.Wprawdzie tylko 6 h dziennie,ale jednak.Niestety,wraz z pracą,która wiąże się ze stresem wróciły niektóre objawy mojej choroby.Najgorszy jest lęk związany z fobią społeczną i pogorszenie nastroju,a także anhedonia.Nie mogę sobie z tym poradzić.Chciałabym też mieć jakąś przyjaciółkę do pogadania bo nie mam wogóle przyjaciół i bardzo mi to doskwiera.Z partnerem w związku jestem już 7 lat.Kocham go i jest też moim przyjacielem,ale z koleżanką to można pogadać o babskich sprawach...
Dodam tylko oczywistą "oczywistość" jeżeli masz możliwość załatwić jakąś wizytę u psychoterapeuty, to na pewno będzie to spora podpora dla Ciebie, a i może jakieś leki byłyby wskazane - ale to już indywidualna sprawa. Trzymaj się.