Reklama:
Reklama:
Reklama:

Popularne na forum

Hej, podaj mi swojego maila to wyślę Ci informację, dlaczego pytałem o problemy z pęcherzem. Pozdrawiam
5 komentarz
ostatni 5 dni temu  
Xanax to narkotyk i nie radzę zaczynania przygody z nim i z całą resztą benzodiazepin , nawet przepisane dawki i tylko po 4 tygodniach mogą wywołać skutki uboczne bardzo różne , o różnym nasileniu i czasie trwania. Nie radzę , lekarz dał Ci do ręki bombę która jak wybuchnie to możesz nie mieć czego zbierać , pójdzie zdrowie , możesz zostać inwa*** psychicznym , fizycznym , stracisz pracę , rodzinę , i generalnie wszystko. A o tym meilu sobie przypomnisz jak zacznie się kiedyś zespół odstawienny czego nie życzę najgorszemu wrogowi.
2 komentarz
ostatni 7 miesięcy temu  
Dobry Wieczór, Wracam po kilkuletniej przerwie. Przez ten czas zdołałem wyjść ze szpitalnej karuzeli i zacząłem pracę zarobkową. Ta zaś znacznie ograniczyła myślenie urojeniowe i rozwinęła moje umiejętności koncentracji i analizy. A co po za tym? Zacząłem czytać podręczniki do historii powszechnej, historii filozofii i historii literatury, zdarzało mi się też sięgać po Jana Strelau'a i Adama Bilikiewicza a nawet po Kozubskiego i Liberskiego. Ale na tych ostatnich poległem:-] Neurologia to za ciężka artyleria dla mnie :-] Na gitarze idzie mi znacznie lepiej
1 komentarz
ostatni 6 miesięcy temu  
Mi pomógł Sedam, po prostu stałem się innym człowiekiem całą sytuację opisałem powyżej. Pozdrawiam i życzę zdrowia.
9 komentarz
ostatni 9 miesięcy temu  
Mam 50 lat, od dzieciństwa chorowałem na gardło. Nieustające mdłości i wymioty, bezpośrednio związane z tymi chorobami czy reakcją na dostępne wtedy agresywne leki. Mając jakieś 13 lat trafiłem do młodej lekarki która mnie wyleczyła. Jednak ciągłe odruchy wymiotne, brzydzenie się wszystkiego pozostało. Jednocześnie okazało się, że mam nadciśnienie, kardiolog stwierdził, że to „Nerwy”. Szukałem Psychiatrów ale leki jakie otrzymywałem powodowały tylko senność, zawroty. Uczyłem się i pracowałem i mglista obietnica lekarzy, że za trzy miesiące brania leku nastąpi poprawa nie napawały optymizmem. W końcu (około roku 2010) trafiłem do lekarza Psychiatry który przepisał mi SEDAM 3, najpierw kazał dzielić tabletkę potem dawka była nieznacznie zwiększana aby gdzieś po dwóch latach dojść do dwóch całych tabletek branych dwa razy dziennie. Odżyłem, zacząłem jeść, spotykać się z ludźmi, odnosić sukcesy zawodowe i osobiste, byłem pełen energii i wiary. Jednak lekarz ten poszedł na emeryturę. Przeniosłem się do innego lekarza który od nowa zaczął mnie faszerować lekami po których znowu tylko spałem, nawet zacząłem „leczyć się” najpierw mocno gazowaną wodą a potem piwem aby mi się odbiło a z czasem alkohol otumanił dawał mi chwilową ulgę- otarłem się o alkoholizm!!! W końcu znalazłem lekarza który zgodził się leczyć mnie ponownie SEDAMEM 3 i znowu odżyłem. Jednak po 15 latach ja się uodporniłem na SEDAM 3, lekarze nie chcą słyszeć o SEDAMIE 6 czy SEDAMIE 9 argumentując się, że się uzależnię. Ja bardziej myślę, że się uodporniłem niż uzależniłem, a jeśli nawet się uzależniłem to lepiej wypluć żołądek? Chodzę obrzygany jak jakiś menel, każdy nowy lekarz kieruje mnie na gastroskopię, żadna gastroskopia nie wykazuje zmian. Znowu chce mi się urwać żołądek w sytuacjach stresowych, znowu łykam tony leków zobojętniających, znowu „kusi mnie piwo” znowu mam nadciśnienie po 15 latach. Dla kogo jest więc SEDAM 6 i SEDAM 9? Dla PREDATORÓW? Zwracam się z prośbą o szczerą opinię na w/w temat. Kto ma rację? Lekarze czy ja prosząc o zwiększenie dawki po 15 latach? Chcę znowu normalnie żyć, nie wymiotować po wysiłku fizycznym, nie wymiotować po gorszym dniu w pracy czy innych stresowych sytuacjach. Proszę o radę, dlaczego nie mogę brać Sedamu 6 czy 9 a za to brać CZTERY inne leki w tym lek nasenny który powoduję, że mam problem wstać rano do pracy gdzie po Sedamie BUDZIŁEM SIĘ WYPOCZĘTY I PEŁEN ENERGII. Jeszcze raz zwracam się z prośbą o opinię i radę?
1 komentarz
ostatni 9 miesięcy temu  
A jaka dieta i nałogi ? Sam lek to zero informacji
4 komentarz
ostatni 6 miesięcy temu  
:-) Witam, czy istnieje lek na uspokojenie, który jest doraźny, ale nie sedujący? Nie chciałbym zażywać leków regularnego stosowania, lecz borykam się z silnym lekiem sytuacyjnym. Jestem osobą kierującą, dlatego nie chcę zażyć leku na bazie benzodiazepiny lub hydroksyzyny. Za niedługo moja pierwsza wizyta u psychoterapeuty i chciałbym wiedzieć jakie są możliwości. Dziękuję.
1 komentarz
ostatni 3 miesiące temu  
Twój sen się nazywa polifazowy i jest szkodliwy bo jest za krótki. Znajdź przyczynę i śpij normalnie .
4 komentarz
ostatni 6 miesięcy temu  
Reklama:
Reklama: